Blog
anarchia w kondominium
czepiec a.k.a. Przeginasz Administracjo

czepiec a.k.a. Przeginasz Administracjo

Ptok ptakowi nie jednaki
0 obserwujących 26 notek 32687 odsłon

  (fotografia PAP ze strony newsweek.pl) Ubu Dalej, pójdziemy na obiad, bo Rosjanie nie zaatakują nas przed południem. Powiedz pan żołnierzom, panie generale, żeby załatwili swoje potrzeby i...

07.11.2010

      Ta ćwierćsetna notka na salonie jest - podobnie jak pierwsza - w nieco innej tonacji.         Niech to będzie po prostu minuta ciszy.          ...

10.10.2010

15 września 2010 J.P., wódz Ruchu Poparcia J. P. (będziemy - ot tak, dla przekory - nazywać go tutaj Arturem Ui albo polskim Władimirem Żyrinowskim) opublikował na swoim blogu wpis pt. "Choinka". Wpis składa się w...

04.10.2010

Niejakie poruszenie w sieci wywołała informacja, że wracając z Charkowa prezydent Komorowski powiedział na pokładzie samolotu dziennikarzom :     Nie znam żadnego niegodnego słowa, które wypowiedziałem pod...

27.09.2010

  Inspiracja pochodzi  z blogu Fana Bieszczad oraz z klasycznej satyry "Guardiana" nt. zdolności oratorskich Obamy w kłopotliwych sytuacjach.       Redaktor Piechal : Tomasz Piechal,...

24.09.2010

Wiele działo się w ostatnich dniach - od krzyża do Zakajewa - ale podzielam opinię z piątkowego wpisu Aleksandra Ściosa , że wszystko to są rzeczy drugorzędne w porównaniu z umową gazową. Nic tak bardzo jak ona nie zadecyduje...

19.09.2010

Wracam raz jeszcze do sprawy słodkiego spotkania redaktora Michnika i pułkownika Putina na forum jakże ekskluzywnego Klubu Wałdajskiego. Przypomnijmy: sprawa miała ponoć wyglądać tak, że redaktor Michnik zadał dwa niewygodne pytania, a...

13.09.2010

Wróciliśmy do Wrocławia. Odwiozłem Urszulę na politechnikę i udałem się natychmiast do wielkiego magazynu konfekcyjnego, gdzie kupiłem wzorzystą, luźną marynarkę i krawat w oślepiających kolorach, taki, jaki nosili moi...

11.09.2010

O mnie



Tę służbę [WSI] należało zlikwidować i już; nawet tnąc po kości, a nie przy kości. Wszelkie opowieści o tym, że pogoniono doświadczoną kadrę, że narażono na szwank bezpieczeństwo Rzeczpospolitej, uważam za bzdury. Miałem z tą służbą własne - niesłychanie dramatyczne - doświadczenie w grudniu 2005. I wystarczyło. Doszedłem wtedy do wniosku, że jeśli nie da się inaczej, to trzeba ich potopić, jak chłop topi świeżo urodzone kocięta, i żadnych łez nie ronić.

Ludwik Dorn, Rozrachunki i wyzwania

Obserwowane blogi

Tagi